4 września w naszej szkole odbyło się niezwykłe spotkanie z literaturą. Szkolny hol na kilka chwil zamienił się w teatralną scenę, a uczniowie klas 6,7,8 stali się świadkami obrzędu, który od blisko dwóch stuleci niezmiennie fascynuje kolejne pokolenia.
Okazją do tego wydarzenia była tegoroczna, 15. edycja Narodowego Czytania, poświęcona „Dziadom” Adama Mickiewicza. Narodowe Czytanie to ogólnopolska akcja, która od lat zachęca do wspólnego sięgania po najważniejsze dzieła polskiej literatury. Jej celem jest nie tylko przypominanie klasycznych tekstów, ale również popularyzowanie czytelnictwa i budowanie wspólnoty wokół literatury. Tegorocznej edycji towarzyszył honorowy patronat Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego oraz Pierwszej Damy Marty Nawrockiej.
W Brzeziu trudno było mówić o zwyczajnym czytaniu lektury. Na szkolnym holu pojawił się Guślarz, który poprowadził obrzęd i przywoływał kolejne duchy z zaświatów. Obok niego stanął Starzec, który wprowadził atmosferę zadumy i tajemnicy. Aniołek przywołał niewinne duchy dzieci – Józia i Rózię, dodając inscenizacji lekkości i wzruszenia. Wśród niezwykłych postaci pojawiły się także Sowa i Kruk, nadając obrzędowi nieco groteskowego charakteru. Najbardziej przejmującą figurą okazało się Widmo Złego Pana, odegrane przez dyrektora szkoły, który jako duch okrutnego dziedzica przypomniał uczniom o konsekwencjach czynów, których nie da się uniknąć nawet po śmierci. Chwilę później na scenie pojawiła się Zosia – eteryczna dusza młodej dziewczyny, która po śmierci nie zaznała spokoju. Nie zabrakło również tajemniczego Upiora, którego milcząca obecność od razu wprowadziła do szkolnego holu nutę niepokoju. Wszyscy nauczyciele biorący udział w inscenizacji byli odpowiednio przebrani, dzięki czemu szkolny hol zamienił się w prawdziwą, nastrojową scenę rodem z „Dziadów”.
Obserwator stojący z boku mógł zauważyć, jak zmieniała się atmosfera. Początkowe rozmowy i zaciekawienie stopniowo ustąpiły miejsca skupieniu. Uczniowie śledzili kolejne sceny, słuchali słów Mickiewicza, a na ich twarzach pojawiały się zarówno uśmiechy, jak i oznaki lekkiego niepokoju. Choć szkolny hol zdecydowanie nie przypominał kaplicy z II części „Dziadów”, po kilku chwilach można było odnieść wrażenie, że romantyczny obrzęd naprawdę przeniósł się do współczesnej szkoły.
Dawne słowa Mickiewicza zabrzmiały inaczej niż podczas zwyczajnej lekcji języka polskiego. Zyskały głos, ruch, gest i emocje. Klasyczna lektura przestała być jedynie tekstem zapisanym na kartach książki. Stała się wydarzeniem, które można było zobaczyć i przeżyć. I właśnie w tym tkwiła siła tego spotkania. Literatura nie musiała pozostać zamknięta w podręczniku. Mogła pojawić się na szkolnym holu, między uczniami, nauczycielami i kolejnymi scenami dramatu.
Tegoroczne Narodowe Czytanie w Szkole Podstawowej w Brzeziu pokazało, że „Dziady” – choć napisane niemal dwieście lat temu – wciąż potrafiły wywołać emocje, zaciekawić i zaskoczyć. Wystarczył tekst Mickiewicza, niezwykłe postacie, odrobina teatralnego talentu i szkolny hol, by na kilka chwil spotkały się tam dwa światy – świat żywych i świat umarłych. „Dziady” zagościły w Szkole w Brzeziu – i zdecydowanie nie przeszły niezauważone